Stanowisko IGWP- ceny wody

INFORMACJA PRASOWA IZBY GOSPODARCZEJ WODOCIĄGI POLSKIE

BEZ LANIA WODY CZYLI…
Z CZEGO WYNIKAJĄ RÓŻNICE W STAWKACH ZA WODĘ I ŚCIEKI

Dlaczego mieszkańcy Katowic i Bydgoszczy płacą za wodę prawie dwa razy więcej niż Białystok i Opole? Stawki za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków w całym kraju mogą się różnić nawet dziesięciokrotnie. Bo chociaż zasady ustalania taryf dla wszystkich reguluje to samo rozporządzenie, na ostateczną cenę wpływa wiele istotnych czynników. 

 

W ostatnich latach wydatki statystycznej polskiej rodziny na wodę i ścieki wzrosły
o ok. 20 proc. Czteroosobowe gospodarstwo przeznacza na ten cel średnio 115 złotych miesięcznie, czyli więcej niż na prąd czy gaz. Takie informacje pojawiły się w prasie, po ostatnim raporcie firmy EY – Te dane są zdecydowanie zawyżone,
a nikt z firmy doradczej ich z nami nie konsultował – mówi Tadeusz Rzepecki Przewodniczący Rady Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”. I podkreśla,
że ceny za wodę i ścieki są zbliżone do cen w innych krajach europejskich, chociaż Polska musi spełniać znacznie więcej wymagań jakościowych. Jako obszar wrażliwy (zlewnia Morza Bałtyckiego) powinna oczyszczać ścieki dużo dokładniej niż Hiszpania, Francja czy Wielka Brytania.  A to wiążę się z kosztami.

-Usługi świadczone przez sektor wodociągowo-kanalizacyjny są tańsze niż usługi firm dostarczających prąd czy gaz – mówi Przewodniczący Rady IGWP Tadeusz Rzepecki. Według danych GUS za rok 2012, średnie miesięczne wydatki polskiego gospodarstwa domowego na dostawę zimnej wody i odprowadzanie ścieków wyniosły łącznie 24,11 zł na osobę. Jest to koszt korzystania z dwóch mediów – sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Tymczasem konsumowana średnio przez jedną osobę energia cieplna (jedno medium przesyłowe) kosztowała 24,58 zł. Natomiast za energię elektryczną i gaz razem wzięte każdy mieszkaniec kraju zapłacił średnio 72,11 zł miesięcznie.

Duży wpływ na cenę wody mają ogromne inwestycje, jakie w ostatnich latach poczyniły krajowe przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. W wielu krajach europejskich infrastruktura sektora wodno-kanalizacyjnego była już rozwinięta od dziesięcioleci. Polska musiała nadrabiać wieloletnie zapóźnienie i dokonała w tej dziedzinie imponującego przełomu.

W okresie od roku 1990 do 2013 roku według danych opracowanych przez IGWP (tabela.2) na terenie Polski wybudowano 194,1 tys. km sieci wodociągowej i 106,2 tys. km sieci kanalizacyjnej.  Długość sieci wodociągowej wzrosła w badanym okresie ponad trzykrotnie. Długość sieci ogółem wzrosła ponad pięciokrotnie!

Tabela 1

TABELA 1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tabela 2- długość sieci wodociągowej i kanalizacyjnej

TABELA 2

 

 

 

 

 

 

 

 

Wraz z rozwojem sieci wodnej i kanalizacyjnej powstawały i rozwijały się również obiekty oczyszczalni ścieków.

Tabela 3

TABELA 3

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: IGWP

Rozwój kosztuje

Zasady ustalania taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków określa ustawa z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. z 2006 r. Nr 123 poz. 858).

Ceny i stawki opłat za usługi wodociągowo-kanalizacyjne ustalane są według zasad podanych w rozporządzeniu Ministra Budownictwa z dnia 28 czerwca 2006 r. w sprawie określania taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków (Dz. U. z 2006 r. Nr 127, poz. 886), wydanego zgodnie z upoważnieniami zawartym w ustawie. Aż 40 proc. taryfy stanowi amortyzacja od całej inwestycji łącznie z dotacjami. A to oznacza, że jeśli gmina rozbudowuje sieć, chce się dostosować do norm środowiskowych wymaganych przez Unię Europejską, musi się to odbić na cenie wody i ścieków. Gminy i przedsiębiorstwa wod – kan, które nie wykonały dotychczas żadnych inwestycji lub ich zaangażowanie było niewielkie, mają najniższe koszty (nie zawierające ani amortyzacji ani często podatku od nieruchomości).
I tutaj cena może oscylować wokół 4 – 5 zł za 1 m3. Ale takich przedsiębiorstw jest około 20, na 1700 istniejących! Najmniej w Polsce łącznie za wodę i ścieki płacą mieszkańcy miejscowości Chorzele w woj. mazowieckim (3,78 zł za m3). Bardzo niskie stawki obowiązują też w Bytomiu Odrzańskim – 4,54 zł/m3.  Najwyższe łączne stawki wody i ścieków obowiązują w gminie wiejskiej Stara Kamienica w woj. dolnośląskim (68,70 zł/m3), w Białogardzie (49,49 zł/m3). Ale takie ceny w żaden sposób nie odzwierciedlają sytuacji ogólnopolskiej, bo za wodę i ścieki płacimy średnio 6 – 12 zł za 1 m3.

Woda wodzie nierówna

   Różnice w cenach wody wynikają głównie z konieczności jej uzdatniania. – Inny jest koszt oczyszczania wody głębinowej, a inny powierzchniowej – mówi Przewodniczący Rady IGWP Tadeusz Rzepecki. Jakość wody głębinowej też jest różna (np. Kielce mają wodę pochodzącą ze skał wapiennych i nie muszą jej praktycznie uzdatniać,
z kolei w Bydgoszczy, gdzie wodę czerpie się z Brdy, trzeba usuwać spore ilości żelaza i manganu).

Z czego wynikają różnice w cenach ścieków? Przede wszystkim z charakteru zlewni. Tam gdzie ścieki są dostarczane tylko kanałami grawitacyjnymi koszty są dużo niższe niż w przypadku, gdy ścieki trzeba przepompowywać. Koszty na oczyszczalniach wyglądają podobnie – obowiązuje tylko reguła: im większa oczyszczalnia, tym niższa cena jednostkowa. Warto podkreślić, że na to ile zapłacimy za wodę i ścieki nie wpływa zamożność gminy.

 

Centralna regulacja jest nierealna

   Zbyt tania woda i ścieki może przyczyniać się do marnotrawienia jej zasobów.  Zbyt droga ogranicza z kolei rozwój, podnosi koszty funkcjonowania przedsiębiorstw oraz wpływa ogólnie na zamożność społeczeństwa. Co więc zrobić, żeby ceny były optymalne, a różnice w nich niezbyt duże? Firma EY proponuje: konsolidację, wprowadzenie centralnego regulatora rynku wodno – kanalizacyjnego oraz działania optymalizacyjne w przedsiębiorstwach wod-kan. Problem w tym, że branża cały czas podejmuje działania optymalizacyjne, przeprowadza audyty. Co do konsolidacji, to nie widać w tym kierunku woli politycznej, a pomysł centralnego regulatora w przypadku wody jest całkowicie chybiony. Nie da się określać maksymalnych stawek opłat za wodę i ścieki, podobnie jak robi Urząd Regulacji Energetyki w przypadku cen energii. Taryfa wodno-ściekowa jest prosta do wyliczenia, a centralny regulator w naszym przypadku się nie sprawdzi – mówi Przewodniczący Rady IGWP Tadeusz Rzepecki
i dodaje – Na rynku wod-kan mamy aż 1700 partnerów, podczas gdy w przypadku gazu jest praktycznie jeden, prądu – kilku, a ciepła około stu.

Przed branżą wodno-kanalizacyjną kolejne poważne wyzwania. Wstępując do Unii Europejskiej, zobowiązaliśmy się do wypełnienia wszystkich wymagań traktatu akcesyjnego, z uwzględnieniem odpowiednich okresów przejściowych. Podejmowane w tym kierunku działania są często kosztowne i wymagają reorganizacji istniejących instytucji. Dotyczy to również przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, dlatego tak ważny jest stały kontakt branży z instytucjami rządowymi nie tylko Polski, ale i UE.