Edukacja ekologiczna

Czyli co się dzieje z wodą, którą myję rączki?

Wiceprezes Zarządu Beata Pszczoła- Bryńska

Trzyletni syn mojej przyjaciółki zadał jej ostatnio następujące pytanie: „Mamo, co się dzieje z wodą, którą myję rączki?” Pytanie na pozór proste, jednak żeby udzielić trzylatkowi satysfakcjonującej go odpowiedzi trzeba się nieźle nagłówkować.  Jak wiemy dzieci są bardzo dociekliwe i zazwyczaj jedno pytanie zadane przez trzylatka niesie za sobą serię kolejnych, równie „prostych”.

Takich dylematów nie ma zapewne mały mieszkaniec Indii, kraju w którym tylko nieco ponad 1/3 społeczeństwa (z 1,25 mld ogólnej liczby ludności) ma dostęp do wody pitnej, 32% gospodarstw domowych wykorzystuje do picia wodę uzdatnioną, a 17% korzysta z wody z miejsc oddalonych od gospodarstw domowych od 100 do 500 metrów. Wśród ponad 131 mln gospodarstw domowych 46,9% nie posiada toalety, a 49,8% osób swoje potrzeby fizjologiczne załatwia na otwartej przestrzeni, z publicznych latryn korzysta natomiast 3,2% (wyniki spisu powszechnego przeprowadzonego w Indiach w 2011r.).

Tam dziecko widzi, że woda, którą myje rączki zostaje najczęściej w miejscu, w którym te rączki są myte…

No, tak ale Indie to kraj od nas odległy nie tylko terytorialnie ale przede wszystkim kulturowo i technologicznie, a niski rozwój technologii sprawia, że odpowiedzi na niektóre pytania są bardzo proste. Udzielenie, natomiast naszemu trzylatkowi odpowiedzi na zadane pytanie wcale takie proste już nie jest…

Przede wszystkim należałoby zacząć od tego, że woda po umyciu rączek przestaje być wodą i staje się ściekiem.

Ściek, najprościej rzecz ujmując to zużyta ciecz, roztwór, koloid, zawiesina, a także (niestety, niektórzy nie wiedzą, że kanalizacja to nie śmietnik) odpadowe ciała stałe, w tym resztki żywieniowe, które są odprowadzane za pomocą rurociągów kanalizacyjnych do odbiornika.

Przy okazji warto wspomnieć, że resztki żywieniowe wyrzucane do kanalizacji są znakomitym źródłem pożywienia dla szczurów, które bytują tam, gdzie to pożywienie mają. Nieodpowiedzialni użytkownicy kanalizacji sanitarnej stwarzają im znakomite warunki do życia i rozmnażania się. Z problemem niewłaściwego korzystania z kanalizacji sanitarnej spotykamy się również w Szczecinku. Poniższe zdjęcie przedstawia szczura w szczecineckiej kanalizacji, który czuje się tam całkiem swobodnie…

04

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Myślę, że przed wrzuceniem odpadów do kanalizacji warto sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcemy mieć takich współużytkowników naszej sieci kanalizacyjnej?

Miejscem docelowym (odbiornikiem) dla ścieków odbieranych systemem kanalizacji sanitarnej z naszych domostw najczęściej jest komunalna oczyszczalnia ścieków, tak jest w przypadku Szczecinka, gdzie 98% mieszkańców korzysta z miejskiej sieci kanalizacji sanitarnej ale może nim być również przydomowa oczyszczalnia ścieków lub zbiornik bezodpływowy (szambo).

Schemat przydomowej oczyszczalni ścieków.

05

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: http://www.eko-centrum.net/

Schemat szamba.

06

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Septic_tank_PL.svg

W ten oto sposób, w bardzo dużym skrócie można przedstawić to, co się dzieje z wodą, którą nie tylko nasz trzylatek myje rączki.

Zasady funkcjonowania przydomowej oczyszczalni ścieków i szamba są bardzo proste i zostały zilustrowane na powyższych schematach. Użytkownicy tych obiektów muszą jednak pamiętać, że ich właściwa eksploatacja wymaga okresowego usuwania nagromadzonych w nich ścieków i osadów. Oczywiście usuwane ścieki i osady muszą być wywożone specjalistycznym sprzętem do komunalnych oczyszczalni ścieków, gdzie zostają poddane procesowi oczyszczania.

Komunalna oczyszczalnia ścieków jest obiektem dość skomplikowanym, zarówno pod względem budowy, jak i zastosowanej technologii oczyszczania ścieków, dlatego też, żeby nie zanudzić ewentualnego czytelnika zasady jej funkcjonowania, na przykładzie oczyszczalni szczecineckiej postaram się Państwu przybliżyć w moim następnym tekście.